NADCHODZĄCE WYDARZENIA
Wydawnictwo OIKOS
Strona główna Leśniczy, który uratował świat (23/2018)
Artykuły - Leśniczy, który uratował świat (23/2018)
Las Polski - Leśniczy, który uratował świat (23/2018)

Edward Trzeciak, leśniczy leśnictwa Brzozowica w Nadleśnictwie Kijowiec (obecnie Radzyń Podlaski) został pośmiertnie odznaczony, wraz z żoną Eufrozyną, medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Pokaż/ukryj skróconą treść
Sprawiedliwy wśród Narodów Świata to najwyższe odznaczenie, jakim Izrael honoruje obcokrajowców, przyznawane przez Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem w Jerozolimie. Do tej pory odznaczenie otrzymały 26 973 osoby, w tym 6863 Polaków, którzy stanowią najliczniejszą nację wśród wyróżnionych.

Urodził się 10 września 1905 r. w Łodzi, gdzie spędził dzieciństwo i wczesną młodość, wychowywany wraz z rodzeństwem przez matkę. Ojca praktycznie nie było w domu. – Musiał ukrywać się przed policją carską za przynależność do PPS i walkę na ulicach Łodzi w czasie rewolucji 1905 r. – napisze po latach syn. Po zakończeniu I wojny światowej Edward uczy się w szkole powszechnej, po czym rozpoczyna kształcenie w gimnazjum. Niestety, trudne warunki materialne, których rodzina doświadcza po śmierci ojca, powodują, że musi przerwać naukę i pracować. Po roku bracia, którzy znajdują lepiej płatne zajęcia, godzą się pomóc Edwardowi w dalszej edukacji.


Rodzina Trzeciaków - Żydówka Lidia Hobbs (z lewej) z przybranymi rodzicami i rodzeństwem
Fot. arch. rodziny Edwarda Trzeciaka

W 1925 r. zdaje egzamin do Średniej Szkoły Leśnej w Białokrynicy, gdzie cztery lata później otrzymuje dyplom technika leśnego. W trakcie nauki odbywa praktyki leśne w lasach komunalnych Zgierza. W tym samym roku rozpoczyna pracę w Dyrekcji Lasów Państwowych w Siedlcach w Nadleśnictwie Ostrołęka na stanowisku praktykanta leśnego. W lipcu 1931 r. zostaje przeniesiony do Nadleśnictwa Mielnik, gdzie pracuje jako leśniczy w leśnictwie Mętna.

Do leśnictwa Brzozowica, będącego częścią Nadleśnictwa Kijowiec, zostaje przeniesiony służbowo w 1933 roku. Przybywa tu wraz z żoną Eufrozyną. Leśniczy, obok typowych prac związanych z gospodarką leśną, rozpoczyna budowę dużej drewnianej leśniczówki. Małżeństwo ma dwóch synów: Bogdana i Stanisława. W domu Trzeciaków przebywa także brat leśniczowej – Antek. W 1942 r. pojawia się tu 11-letnia dziewczynka o imieniu Ludka, przedstawiana jako siostrzenica leśniczego z Łodzi...


 

„Borsuk” w konspiracji

W czasie II wojny światowej leśniczy Trzeciak angażuje się w działania partyzanckie, współpracując z Armią Krajową. Jak wspomina w jednym z wywiadów syn leśniczego Stanisław, stojąca na skraju lasu leśniczówka była w czasie wojny miejscem odwiedzin Gestapo, Wehrmachtu, partyzantów, a także bandytów. – Każda wizyta Niemców była groźna. Siedziało się jak na bombie, która w każdej chwili mogła wybuchnąć. W nocy przychodzili partyzanci, w dzień niemiecka służba leśna i od czasu do czasu wpadał Wehrmacht bądź Gestapo – wyjaśnia.

We wspomnieniach, spisanych już w czasach powojennych, leśniczy Trzeciak przywołuje m.in. zaprzysiężenie 10 kwietnia 1940 r. na członka walczącego podziemia w Trzebieszowie przez dowódcę oddziału „Chłostra” por. Józefa Capa i przyjęcie pseudonimu „Borsuk”. „Chłostra” był to kryptonim konspiracyjny Chłopskiej Straży powołanej w 1940 r., rok później przemianowanej na Bataliony Chłopskie. Leśniczy Trzeciak napisał: – Po przysiędze otrzymałem zadanie obserwacji kolejowego transportu wojsk niemieckich na linii Siedlce–Brześć. Oprócz tego jeszcze obserwację dwóch lotnisk na trasie Radzyń–Międzyrzec. Zdobyte wiadomości przekazywałem nieznanemu oficerowi na hasło w mojej leśniczówce Brzozowica, powiat Radzyń. Na tej samej leśniczówce organizowałem spotkania z porucznikiem Capem i przyjezdnymi oficerami AK. Do moich zadań należało również żywienie mniejszych oddziałów partyzanckich, dostarczanie podwodów własnymi końmi, ładowanie akumulatorów, ukrywanie i pomoc sowieckim niewolnikom uciekającym z pociągów i wiele innych czynności.

13 marca 1944 r. leśniczy zostaje aresztowany przez Gestapo i osadzony na posterunku w Międzyrzecu Podlaskim. Po kilku dniach, dzięki pomocy żony, udaje mu się wydostać. Gestapo, niezadowolone z jego zwolnienia, zaczyna najazdy na leśniczówkę.

On sam wraca do wsi, ale ukrywa się już do końca pobytu w Brzozowicy. Prawdopodobnie chwilowo opuścił leśniczówkę, bo nie brał udziału w dziejowym wydarzeniu, do którego doszło 13 czerwca 1944 r. w Kurowie k. Trzebieszowa – połączeniu oddziałów AK i Batalionów Chłopskich pod jedno dowództwo Armii Krajowej. Leśniczy Trzeciak miał też kontakt z Polską Armią Ludową, bowiem, jak relacjonują świadkowie, w leśniczówce w Brzozowicy przebywał gen. brygady Stanisław Skała-Piękoś. Była to lewicowo-konspiracyjna organizacja zbrojna działająca w latach 1943–45. Jesienią 1944 r. leśniczy Trzeciak wraz z rodziną opuszcza Brzozowicę.


 

Dziewczynka przy drodze

Na wyjątkową pamięć zasługuje szczególnie jeden czyn leśniczego. W 1942 r. jadący wozem Trzeciak znalazł przy drodze 11-letnią płaczącą dziewczynkę. Była to Żydówka Lidia Hobbs, która razem z matką uciekła z getta lwowskiego. Jeszcze we Lwowie obie zostały zaopatrzone w fałszywe dokumenty; dla Lidii na nazwisko Maria Ludmiła Kogut – odtąd była Ludką. Matka z córką znalazły schronienie u krewnej w Jakuszach pod Lublinem.

W lecie 1942 r. matka Ludki poważnie zachorowała i została wywieziona na leczenie. Dziewczynka już nigdy jej nie zobaczyła. W niedługim czasie zmarła też krewna. Ludkę przygarnął pracujący w szpitalu Polak, który zatrudnił ją przy nielegalnej produkcji bimbru. Pewnego dnia dziewczynka zasnęła i zmarnowała alkohol, który miał służyć mieszkańcom wioski jako łapówka dla Niemców. Przerażona uciekła, nie wiedząc dokąd pójść. Przez przypadek spotkała leśniczego Trzeciaka, który bez wahania zabrał ją do swojego domu, tj. leśniczówki w Brzozowicy.

Trzeciakowie udzielili schronienia młodej Żydówce z pełną świadomością grożącego im niebezpieczeństwa, traktując ją jak członka rodziny. Zapewnili Ludce opiekę do końca wojny. Dla zachowania większego bezpieczeństwa i spokoju żona leśniczego wraz z trójką dzieci przeniosła się w 1943 r. do oddalonego o 15 km Międzyrzeca Podlaskiego. Tuż przed zakończeniem wojny Trzeciakowie wyprowadzili się do Sopotu. Ludka pojechała razem z nimi, lecz musiała zamieszkać w domu dziecka z powodu znacznego oddalenia leśniczówki od szkoły, do której mogłaby uczęszczać.

W 1950 r. wyjechała na studia do Warszawy, a potem wyemigrowała do Wielkiej Brytanii. Jej kontakt z przybraną rodziną urwał się na wiele lat. Jedno życie – cały świat W 2007 r. Lidia Hobbs (Damm) zwróciła się do Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie z prośbą o przyznanie swoim wybawcom, Eufrozynie i Edwardowi Trzeciakom, medalu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. 3 lutego 2008 r. odebrał go w imieniu nieżyjących już rodziców syn Stanisław. Uroczystość odbyła się w Lubelskim Trybunale Koronnym, a uhonorowania tych, którzy z narażeniem siebie i własnej rodziny ratowali życie Żydom, dokonał ambasador Izraela w Polsce David Peleg. Na uroczystość nie mogła przybyć 77-letnia wówczas wnioskodawczyni. Przysłała na tę okoliczność list z podziękowaniami dla przybranej wojennej rodziny, w którym opisała swoje losy po stracie najbliższych, a także historię przybycia do leśniczówki w Brzozowicy. – Pan Trzeciak kochał las i ludzi. I podejmował wielkie ryzyko, by to, co kochał, ocalić. A pani Trzeciak rzeczywiście cieszyła się córeczką – napisała Lidia Hobbs.

Czyn leśniczego Edwarda Trzeciaka wpisuje go w wielką księgę ludzi w leśnych mundurach, którzy w trudnych czasach wojny wykazali najwyższą odwagę, ratując ludzkie życie – podsumowuje Adam Kornat, zastępca dyrektora lubelskiej dyrekcji Lasów Państwowych. Zgodnie z pochodzącym z Talmudu napisem na medalu: „Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat”.


 

Powojenne tragedie

W zachowanym do dziś, własnoręcznie napisanym, życiorysie Edward Trzeciak wyjaśnia: – Po zakończeniu działań wojennych Ministerstwo Leśnictwa skierowało mnie do Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku. Dyrekcja daje mi nominację na leśniczego leśnictwa Sopot w Nadleśnictwie Oliwa i równocześnie powierza mi obowiązki nadleśniczego tegoż nadleśnictwa – do odwołania. Za ofiarną pracę przy porządkowaniu zniszczeń wojennych w lasach i wzorową administrację otrzymuję w 1947 r. Srebrny Krzyż Zasługi nadany przez Ministerstwo Leśnictwa. Za zasługi w walce z okupantem Ministerstwo Obrony odznacza mnie Krzyżem Partyzanckim. W Nadleśnictwie Oliwa pracuję do czerwca 1950 r. Następnie przenoszę się do Lasów Komunalnych Sopot i pracuję tam do maja 1959 r., do zwolnienia z pracy przez Zarząd Zieleni Miejskiej.

Niestety, na Ziemiach Odzyskanych leśniczego Trzeciaka dwukrotnie dopada „wojenna przeszłość”. Po raz pierwszy zostaje aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa w 1949 roku. Siedzi w więzieniu w Sopocie przez pół roku, w trzeciej podziemnej kondygnacji, w celi przy czerwonym świetle. Nic mu nie udowodniono. W tym czasie zostaje zwolniony z pracy w Nadleśnictwie Oliwa i z Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku. Po raz drugi UB aresztuje go w 1953 r. pod zarzutem współpracy z Niemcami w czasie pobytu w Brzozowicy. Przewieziony do więzienia na Zamku Lubelskim czeka na rozprawę. Grozi mu kara śmierci. Rodzina wynajmuje adwokata, któremu udaje się dotrzeć do wiarygodnych świadków. Podczas rozprawy Edward Trzeciak zostaje oczyszczony z zarzutów. Po tych przeżyciach jest jednak wyczerpany psychicznie. Po odwołaniu z LP podejmuje pracę w lasach komunalnych w Sopocie, skąd też zostaje zwolniony. Przed przejściem na emeryturę opiekował się zielenią w zoo w Sopocie-Oliwie. Zmarł w 1985 r., wcześniej – w 1979 r. odeszła jego żona Eufrozyna. Ich groby znajdują się na cmentarzu w Sopocie.

Małgorzata Kołodziejczyk

Autorka korzystała z: materiałów archiwalnych rodziny Edwarda Trzeciaka, publikacji „Światła w ciemności – Sprawiedliwi wśród Narodów Świata” (Ośrodek Brama Grodzka – Teatr NN w Lublinie, 2008) oraz z Rocznika Międzyrzeckiego, tom XXXVIII–XXXIX (Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Międzyrzecu Podlaskim, 2008).
data modyfikacji: 2018-12-20 12:10:21
Las Polski - aktualny numer
Polecamy