Brakarze w Zwierzyńcu

4 kwietnia 2006 11:43 2006 Wersja do druku

W dniach 8-17 lutego br. odbył się już 27 ogólnopolski kurs brakarski. Jako miejsce szkolenia wybrano Nadleśnictwo Zwierzyniec, którego niewątpliwym atutem jest doskonała baza lokalowa w postaci Leśnego Ośrodka Szkoleniowo-Wypoczynkowego ,Jodła". Organizatorem kursu był ORWLP w Bedoniu, którego przedstawicielem był Łukasz Bojarski.
Na kursie obecni byli czterej instruktorzy:
Jacek Szczepanik, Ryszard Tetrycz, Adam Wytykowski i Paweł Zelenaj. Przybliżyć należy sylwetki panów Adama Wytykowskiego i Jacka Szczepanika. Są to pracownicy RDLP w Poznaniu, zajmujący się przygotowaniem drewna na najbardziej znany jarmark drewna w Polsce - aukcję krotoszyńską.
Wśród 34 kursantów można było spotkać:
leśniczych i podleśniczych - zarówno młodszych jak i bliskich emerytury, przedstawiciela przemysłu drzewnego, pracownika parku narodowego oraz doktoranta z Katedry Użytkowania Lasu SGGW.

Prologiem całego szkolenia był wykład Jakuba Siewki - specjalisty ds. promocji DGLP. W sposób obrazowy przedstawił on aktualne spojrzenie na marketing surowca drzewnego w Polsce. Zależności pomiędzy produktem, jego promocją, dystrybucją i ceną (czyli podstawowymi elementami marketingu) są intrygujące, gdy mówi o nich profesjonalista.
Kurs składał się z dwóch części: teoretycznej oraz praktycznej. Teoria obejmowała szereg
zagadnień nie tylko z zakresu klasyfikacji jakościowo-wymiarowej oraz szczegółowych zasad sporządzania szacunków brakarskich - czyli podstawowych komponentów pracy brakarza. W czasie wykładów słuchacze zapoznali się z nowatorskimi formami sprzedaży drewna - temat ten wywołał bardzo ożywioną dyskusję: z nieskrywanym zainteresowaniem słuchano o sposobie przeprowadzania submisji u nas i w Niemczech. Sporo emocji wywołał także problem odbiórek drewna kłodowanego, a największa debata dotyczyła sprawy związanej z zasadami reklamacji drewna.
W skład programu kursu wchodziło również zapoznanie się z teoretycznym podziałem wad drewna na podstawie normy PN-79/D-01011, a także ich prawidłowe rozpoznawanie, określenie wartości poszczególnych sortymentów, zasady odbioru, ewidencji i sprzedaży drewna, handel i marketing surowca drzewnego oraz stan prawny w dziedzinie normalizacji w kontekście UE.
Od drugiego dnia zajęć kursanci, w ramach sprawdzenia nabytej poprzedniego dnia wiedzy pisali sprawdzian, który wskazywał, co jeszcze muszą poprawić, by awansować w brakarskiej hierarchii. Czasu wolnego było naprawdę mało, zwłaszcza że zajęcia potrafiły trwać od 9 do 19. Gdy wziąć pod uwagę fakt, że co wieczór należało jeszcze podszkolić wiedzę na sprawdzian następnego dnia, co niektórzy uczestnicy kursu zasypiali naprawdę niezwykle późno - wszakże Zwierzyniec słynie nie tylko z pięknych lasów Roztocza, ale także z browaru o 200-letniej tradycji (od 1806 roku!)...
Na placu manipulacyjnym na uczestników szkolenia czekało około 70 dłużyc reprezentujących 22 gatunki drzew. Po kursie już każdy umiał odróżniać daglezję od sosny wejmutki, sosny pospolitej i modrzewia. Okazało się także, że odbiór dłużycy liściastej w pięciu (!) sekcjach też jest jak najbardziej możliwy!
Kurs zorganizowany był w myśl idei ,work and travel", czyli ,pracuj i podróżuj". W czasie wolnym od zajęć kursanci zwiedzili okolicę: malowniczy Roztoczański Park Narodowy oraz zakłady drzewne ,Natura" specjalizujące się w produkcji drzwi i okien m.in. z hebanu. Dużo refleksji wywołała wizyta w obozie zagłady w Bełżcu. Część osób wybrała zorganizowany perfekcyjne wyjazd do Lwowa, który obejmował m.in. zwiedzanie Cmentarza Orląt Lwowskich.
Zwieńczeniem kursu był zorganizowany wieczorem 17 lutego egzamin. Test zaliczeniowy z 50 pytaniami był nie lada wyzwaniem, lecz znalazło się kilku kursantów, którzy rozwiązali go bezbłędnie.
Ostatniego dnia nastąpiło uroczyste wręczenie certyfikatów poświadczających ukończenie kursu - podniesienie klasy brakarskiej. Żegnając się w serdecznej atmosferze, wszyscy obiecywali sobie spotkać się na następnym kursie brakarza, zapewne ponownie w Zwierzyńcu. Miejmy nadzieję, że w równie licznym gronie, wszak wykształconych brakarzy z certyfikatami ciągle mamy niewielu...

R.K.