Jest o czym rozmawiać

9 maja 2006 11:45 2006 Wersja do druku

W dniach 4-6 kwietnia br. w Puszczykowie
k. Poznania odbyła się doroczna narada z zakresu ochrony lasu z udziałem przedstawicieli wydziałów ochrony lasu rdLP i DGLP, a także ZOL, IBL i innych placówek naukowych. W pierwszym dniu uczestników przywitał zastępca dyrektora RDLP w Poznaniu Henryk Piskonowicz, a naradę prowadził naczelnik Ryszard Kapuściński z DGLP.

Poza wystąpieniami pracowników IBL prezentującymi m.in. występowanie i zwalczanie uciążliwych grup organizmów oraz prognozy ich występowania na rok bieżący, tematem, który zdominował podczas spotkania kilka bloków dyskusji, była sprawa gospodarki łowieckiej i ograniczania szkód od zwierzyny.
Większość uczestników uznała za oczywisty błąd oddanie przez LP gospodarki łowieckiej PZŁ, przy czym to LP ponoszą bardzo wysokie koszty, a PZŁ w nich nie partycypuje. Naczelnik Wydziału Zagospodarowania Lasu RDLP w Łodzi Krzysztof Kamiński mówił również o błędzie, jakim było zaprzestanie stosowania jednostek jelenich i o tym, że obecnie wykorzystywane wskaźniki określania stanu zwierzyny zostały zaniżone. Jeżeli chodzi o grodzenia, przypominano o tym, że tylko grodzenia małych powierzchni dają efekty, a ogrodzenie jest skuteczne,
dopóki nie zostanie uszkodzone (są to oczywiste rzeczy, o których w niektórych jednostkach się zapomina).
Mieczysław Zachaś, naczelnik Wydziału Ochrony Lasu RDLP w Szczecinie, podał przykład swojej dyrekcji, w której zaprzestano stosowania repelentów, a grodzi się 40-50% upraw (małe powierzchnie, głównie gniazda z gatunkami liściastymi), dzięki czemu szkód jest znacznie mniej. Podkreślił, że jeśli więcej wyda się na ochronę lasu (i nakłady te zostaną wykorzystane racjonalnie), to mniej wydamy po stronie hodowli. Kilku uczestników narady zwróciło uwagę również na to, że w Lasach grodzi się tyle, na ile Lasy stać, a nie tyle, ile faktycznie potrzeba. Mirosław Nowak z RDLP w Katowicach podkreślił, że po podwyższeniu STL po rewizji urządzeniowej, wprowadza się coraz więcej gatunków liściastych, a co za tym idzie, przy obecnych stanach zwierzyny płowej, wzrastają potrzeby finansowe na grodzenia. A wbrew temu środków przeznaczanych na ten cel jest coraz mniej.
Na naradzie nie pominięto również problemu zamierania dębów i gradacji opiętków, choć nie wywoływał on tak wielu emocji jak problem grodzeń.
Bogdan Malinowski z RDLP we Wrocławiu podjął również temat szkód od gryzoni, bo okazuje się, że na niektórych terenach metody biologiczne i mechanicznie ich zwalczania są niewystarczające i czy w takim razie nie można by pomyśleć o zwalczaniu chemicznym.
Ciekawostką na naradzie była tematyka ubezpieczeń nadleśnictw od odpowiedzialności cywilnej. Okazuje się, że w związku z coraz silniejszą penetracją turystyczną (i nie tylko) lasów toczy się coraz więcej spraw przeciwko LP m.in. w sprawie uszczerbku na zdrowiu w trakcie wycieczek, czy też uszkodzenia samochodów na parkingach leśnych. Lila Miszczyk - przedstawicielka TUW Cuprum, firmy zajmującej się m.in. ubezpieczaniem jednostek LP, przekonywała, że warto się ubezpieczać od odpowiedzialności cywilnej. Roszczeń z roku na rok jest coraz więcej i wiele z nich jest uprawnionych, a więc kończących się wypłatą odszkodowania.
Jolanta Błasiak z Wydziału Ochrony Lasu DGLP zaprezentowała m.in. koszty edukacji przyrodniczo-leśnej prowadzonej przez LP. W 2005 r. było to ponad 16 mln zł z czego 80% pochodziło ze środków Lasów Państwowych. Utrzymanie infrastruktury edukacyjnej i turystycznej (w tym zakładanie i utrzymanie LKP) kosztowało blisko 21 mln zł.
Zbigniew Filipek z DGLP przedstawił także propozycje zmian ewidencjonowania w SILP zabiegów przeciwko ryjkowcom, a naczelnik Kapuściński ograniczenia i potrzeby ochrony
lasu w kontekście wdrażania Natury 2000 w Lasach. Przy okazji tego zagadnienia zwrócono uwagę na nieścisłe zapisy w Ustawie o ochronie przyrody, dotyczące kompetencji odnośnie wykonywania zabiegów sanitarnych w rezerwatach.
Podczas spotkania można było zobaczyć larwy i poczwarki barczatki syberyjskiej - gatunku kwarantannowego - pochodzące z hodowli
dr. Andrzeja Łabędzkiego z AR w Poznaniu,
który z pasją opowiadał zarówno o zbieraniu w okolicach Bajkału materiału do hodowli w warunkach laboratoryjnych w Polsce, jak i o realnym zagrożeniu, jaki ten gatunek stanowi dla naszych lasów.
Warto również wspomnieć o wystąpieniu
dr. Tomasza Oszako z IBL, który mówił m.in. o nowym gatunku Phythophthory znalezionym na terenie Nadleśnictwa Koło (więcej na ten
temat już wkrótce na naszych łamach) oraz o prostych a skutecznych sposobach filtrowania wody na szkółkach, które pozwalają na pozbycie się z wody stosowanej na szkółkach wielu szkodliwych organizmów.
Krzysztof Kajzer

Wnioski z narady są dostępne tutaj: wnioski_puszczykowo.doc