Ustawa o lasach - Koniec powoływania?

8 kwietnia 2014 10:16 2014 Wersja do druku

Grupa posłów (PO i PSL) złożyła w Sejmie projekt ustawy o zmianie ustawy o lasach. Posłowie chcą uchylenia art. 35 ustawy (ust. 1, pkt. 2b), wg którego to nadleśniczy powołuje i odwołuje ze stanowisk zastępców (w uzgodnieniu z dyrektorem RDLP), głównego księgowego nadleśnictwa, inżynierów nadzoru i leśniczych.


Zamiast tego zaproponowali dodanie art. 78a. Zgodnie z nim z osobami tymi nadleśniczy, w terminie 30 dni od dnia wejścia w życie znowelizowanej ustawy, zobowiązany byłby do podpisania umów o pracę.

Nowelizacja oznaczałaby większą stabilizację pracy i mniejszą rotację osób zajmujących stanowiska. Funkcjonujący dziś system powołań nie daje pracownikom podstawowych praw pracowniczych, np. okresu wypowiedzenia. Pozostawia też spore pole dla spekulacji nt. rzeczywistych powodów awansów lub odwołania ze stanowiska. Zdaniem twórców projektu zatrudnianie na umowę o pracę znacznie utrudni stosowanie pozamerytorycznych kryteriów przy podejmowaniu decyzji kadrowych.

Ta zmiana jest jednym z elementów założeń do nowelizacji ustawy o lasach, jakie wałkowano od kilku lat. Ubiegają się o nią zainteresowani, a w ich imieniu głównie związki zawodowe. W którymś momencie zaistniała też propozycja, by zrezygnować z powołań na stanowisko nadleśniczego. Obecnie zadaniem twórców projektu zmiany w ustawie ta formuła sprawdza się w odniesieniu do kadry kierowniczej. I, jak czytamy w uzasadnieniu,jest gwarancją sprawnego zarządzania w sytuacjach wyjątkowych, np. postępowań prokuratorskich, sądowych, a także utraty zaufania i braku możliwości współpracy.

Przypomnijmy, że podczas burzliwych wydarzeń związanych z ostatnią nowelizacją ustawy w pewnym momencie pojawiła się szansa na dołączenie punktu ws. powołań. Zaproponował to przewodniczący sejmowej komisji środowiska Stanisław Żelichowski. W trakcie prac w Sejmie (23–24 stycznia) została wycofana.

Projekt noweli 1 kwietnia wrócił do wnioskodawców w celu uzupełnienia uzasadnienia. Jego dalsze losy będziemy prezentować na naszych łamach.      

Red.