Rozminowanie poligonów - Jak mąż i żona wpadli na minę

12 czerwca 2014 12:36 2014 Wersja do druku

Nieprawidłowości przy rozminowywaniu terenów popoligonowych w zarządzie Lasów Państwowych trafiły do popularnego programu „Po prostu” Tomasza Sekielskiego w TVP1. Sprawą zainteresowała się prokuratura.


Program, którego emisja miała miejsce 13 maja (wciąż można go obejrzeć w Internecie), dotyczył rekultywacji gruntów popoligonowych rozminowywanych na zlecenie LP w ramach ogólnopolskiego projektu, którym zarządza CKPŚ (30 tys. ha, 130 mln zł). Przetargi na wykonanie prac saperskich ogłaszały zainteresowane nadleśnictwa (uzbierało się ich 48). CKPŚ wyłonił jednak firmę (Spec-Maj) odpowiedzialną za sprawdzenie wykonanych robót. Od wyników jej kontroli uzależnia się wypłatę pieniędzy wszystkim podmiotom, które dokonały rozminowywania. Rzecz w tym, że jeden z nich, Biuro Obsługi Inwestycji, należy do żony właściciela Spec-Maju. W tym układzie inni wykonawcy upatrują nieuczciwej konkurencji – ulgowego traktowania BOI i niezasadnych rygorów wobec innych firm. Sygnały w tej sprawie spowodowały, że LP w końcu ubiegłego roku zawiadomiły CBA i prokuraturę (Warszawa), która aktualnie prowadzi śledztwo w sprawie podejrzenia utrudniania przetargu.
Redaktor Sekielski pokazał także sytuację z Nadleśnictwa Borne Sulinowo, gdzie w latach 2005–07 rozminowywanie wykonywały firmy małżonków.


                 Fot. www.vod.tvp.pl

Kontrola wewnętrzna z RDLP stwierdziła, że proces rozminowywania nie przebiegł zgodnie z oczekiwaniami – na byłym radzieckim poligonie wciąż znajdowane są liczne niewybuchy. Tymczasem właściciel Spec-Maju twierdzi, że niebezpieczne przedmioty zostały podrzucone, by go zdyskredytować. Ta sprawa także trafiła do prokuratury (Szczecinek), która w lutym tego roku postawiła cztery zarzuty właścicielowi Spec-Maju, m.in. wyłudzenia ponad 2 mln zł.Bartosz Szpojda