XXIV Kongres IUFRO - Program na miesiące

8 grudnia 2014 15:41 2014 Wersja do druku

Przez tydzień (5–11 października) w rozsławionym zimową olimpiadą amerykańskim Salt Lake City, odbywał się XXIV Kongres IUFRO (Międzynarodowej Unii Leśnych Organizacji Badawczych).



Na kongres przyjechało ponad 3 tys. osób z ponad 100 krajów. 1/3 stanowili studenci (IUFRO ściśle współpracuje z Międzynarodową Unią Studentów Leśnictwa, ISFA).

– Kongres to największa konferencja leśna na świecie. Odbywa się raz na pięć lat i skupia kilka tysięcy leśników z każdego niemal zakątka globu, łącząc praktykę i naukę, tradycję i najnowsze technologie. Przede wszystkim jednak łączy środowiska leśne we wspólnym rozwiązywaniu globalnych problemów, jakkolwiek wzniośle by to nie brzmiało – mówi jeden z uczestników, związany z IBL Radomir Bałazy.

Jego kolega z Instytutu, Krzysztof Stereńczak, dodaje: – To wydarzenie, którego nie mogę porównać do żadnej z konferencji, na które jeżdżę. Liczba prezentacji, posterów, równoległych sesji była tak ogromna, że potrzeba by kilku miesięcy, by móc we wszystkim w pełni uczestniczyć. Dodatkowe wrażenia robiła mieszanka kulturowa ludzi z kilkudziesięciu krajów świata.

Polskę reprezentowała grupa 13 leśników-naukowców. Byli wśród nich profesorowie Piotr Paschalis-Jakubowicz i Tomasz Zawiła-Niedźwiecki, którzy wystąpili także w roli prowadzących sesje. A tych odbyło się podczas kongresu aż 168 w siedmiu blokach tematycznych. – Tygodniowy harmonogram obfituje w prezentacje, spotkania, targi oraz wyjazdy terenowe, których mnogość przyprawia o zawrót głowy. Nie sposób wziąć udziału we wszystkich wydarzeniach – wiele sesji referatowych odbywa się równocześnie – uzupełnia Bałazy.

Kongres też nie był pozbawiony akcentów kulturowych. – Ceremonię otwarcia bowiem uwiecznili wspaniali Indianie Szoszoni(na zdj.), a zamykał zespół country – dodaje Bałazy.



                       Fot. www.flickr.com/Cass Cairns

Leśnicy mieli też możliwość podpatrywać pracę swoich kolegów po fachu z USA. – Na stoiskach wielu firm leśnych zobaczyłem, jak różni się ona od warunków polskich. W warunkach amerykańskich właściciel lasu jest często klientem kupującym usługi leśne, szczególnie w zakresie doradztwa, inwentaryzacji i pozyskania – mówi Krzysztof Stereńczak. I dodaje: Wykorzystanie systemów informacji przestrzennej i teledetekcji, czym zajmuję się na co dzień, jest w USA dużo szersze niż w warunkach polskich. Oczywiście o tym decyduje rozległość kontynentu i ogromne połacie lasów, w których nie istnieje żadna infrastruktura oraz brak jest danych z inwentaryzacji naziemnych. Tych doświadczeń nie da się wprost przenieść do Polski, ale należy podglądać ich rozwiązania i w rozważny sposób implementować do naszych warunków.

A podglądać jest kogo. Kongres każdorazowo ściąga znamienitości leśnego świata. – Jednym z czterech zaproszonych prelegentów sesji plenarnej był właściciel firmy ESRI Jack Dangermond. Świadczy to najlepiej o rosnącej roli analiz przestrzennych w codziennej pracy leśników– mówi Bałazy.

Kongres był także okazją do zmian prezydenta IUFRO. – Kongres to też polityka. Na szczęście sposób prowadzenia rozmów czy wyboru nowych władz zdecydowanie różni się od tego, co widzimy na co dzień w mediach. To przede wszystkim jakość merytoryczna kandydata i jego wcześniejsze zaangażowanie w nieodpłatną pracę na rzecz IUFRO decydują o ewentualnym sukcesie wyborczym – komentował wydarzenia Stereńczak. I tak po czterech latach kadencję zakończył prof. Niels Elers Koch z Danii (wywiad z nim prezentowaliśmy w nr 19/2014 „Lasu Polskiego”). Stery unii przejął fitopatolog, prof. Mike Wingfield z Instytutu Leśnictwa i Biotechnologii Rolniczej w Pretorii (RPA), dotychczasowy wiceprezydent.

Poza kongresem globalnym IURO zorganizowało w 2012 i 2013 r. kongresy regionalne (w Kenii i na Kostaryce). Najbliższa globalna edycja będzie miała miejsce w 2019 r. w Kurytybie.

UZ