Danina LP - Gdzie się podziała?

1 lipca 2015 15:00 2015 Wersja do druku

Co chwilę coraz to nowe osoby dopytują rząd o los pieniędzy, które trafiły do budżetu państwa z daniny nałożonej na LP (do tej pory 1 mld zł). Na początku marca odpowiedź ministra środowiska otrzymali senatorowie Wojciech Skurkiewicz, Stanisław Karczewski i Bogdan Pęk (PiS).

Gdy nowelizowano ustawę o lasach, padały uspokajające atmosferę argumenty, że pieniądze z LP zasilą Narodowy program przebudowy dróg lokalnych (NPPDL): transporty drewna, na którego sprzedaży bogacą się LP, niszczą drogi lokalne, a tym sposobem Lasy wesprą koszt ich napraw. Padała konkretna kwota, po 650 mln zł w 2014 i 2015 roku. Senatorowie zapytali więc, jaka część wpłaconej sumy została przekazana na realizację NPPDL, które gminy i w jakiej wysokości skorzystały ze środków. Pytali o wykaz dróg, które zostały zniszczone przez transporty drewna wywożonego z kompleksów leśnych. Chcieli się także dowiedzieć, na jaki cel trafią pieniądze wpłacane w bieżącym roku.

Na 36 stron odpowiedzi otrzymali… wykaz wszystkich inwestycji w poszczególnych województwach, zrealizowanych w ramach NPPDL, bez wskazania, czy w poszczególnych lokalizacjach były zaangażowane środki z LP. Ministerstwo podtrzymało zasadność przekazywania części funduszy z LP na drogi lokalne, podając dotychczasowe uzasadnienie. Czytamy także, że LP i tak miały wydatkować pieniądze, które ostatecznie trafiły do budżetu, na drogi (tyle że leśne).

Zdaniem Skurkiewicza mamy do czynienia z paradoksem: w ramach NPPDL finansowano drogi, które nie ucierpiały z powodu gospodarki leśnej – np. oddalone od lasów o kilka, kilkanaście kilometrów, poza zasięgiem oddziaływania transportu leśnego, drogi w miastach (np. w Radomiu). Senator zapowiedział drążenie tematu.

Minister finansów, pytany niedawno o losy daniny, tak odpowiada: – Tak jak wszystkie dochody, również te z LP nie są znakowane. Tak samo, jak nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie, na co idą dochody z VAT, który zapłaciłem na przykład dzisiaj rano w stołówce – mówił minister.

Red.