Sejm 2015-19 - Leśnicy w VIII kadencji

24 listopada 2015 13:01 2015 Wersja do druku

W wyborach do Sejmu wystartowało 31 leśników (osoby, które jako zawód wskazały „leśnik”). Vox populi zadecydował, że w poselskich ławach zasiądzie ich czworo – ponownie Jerzy Gosiewski, Jan Szyszko, Dariusz Bak i debiutująca w parlamencie Małgorzata Golińska, wszyscy z list PiS. Prócz nich kojarzony z LP Wojciech Skurkiewicz, rzecznik LP w latach 2006–2007, w poprzedniej kadencji senator PiS, jako kandydat wskazał zawód dziennikarza.

Dariusz Bąk ma 57 lat, pochodzi z Mogielnicy i także jest absolwentem WL SGGW. Posłem pozostaje od 2007 roku. Po studiach pracował w LP. Jak sam pisze w swoim życiorysie: dwukrotnie bezpodstawnie pozbawiony pracy. Najwyższą funkcją było trzykrotne kierowanie RDLP w Radomiu (z przerwami siedem lat). Karierę polityczną zaczął w latach 80. – najpierw m.in. jako działacz „Solidarności Wiejskiej” i NZS. Był internowany. Samorządowiec – radny miasta i gminy Białobrzegi, później powiatu (przewodniczył radzie). Pierwszy raz do Sejmu dostał się z list AWS Prawicy (w 2001 r. bez powodzenia). Dopiero kandydatura z list PiS w 2007 r. zaowocowała poselskim mandatem. Zaangażował się w prace sejmowych komisji środowiska i rolnictwa. Bez przerw spędzi w Warszawie trzecią kadencję.

Małgorzata Golińskama 35 lat i pochodzi ze Szczecinka, do Sejmu dostała się jako jedyna z czterech kandydujących kobiet-leśników. W wyborach z list PiS (z poparciem, nie jest członkiem partii) wystartowała po raz pierwszy, od razu z sukcesem. Swoją leśną karierę rozpoczęła od studiów na AR w Poznaniu. Tam ukończyła też studia podyplomowe z agrobiznesu i obszarów wiejskich. Pracowała w LP, ostatnio (od 2011 r.) jako leśniczy leśnictwa Buczyny w Nadleśnictwie Szczecinek. Polityką zajęła się najpierw jako radna, którą była dwie kadencje. Jej ojciec, Marian Goliński, także był leśnikiem, samorządowcem (burmistrzem Szczecinka) i posłem.

Jerzy Gosiewski ma 63 lata, pochodzi z Makowa Mazowieckiego. Jest absolwentem WL SGGW. Był posłem od V i VI kadencji. 30 lat przepracował w LP – leśną karierę zakończył ze stanowiska zastępcy nadleśniczego w Nadleśnictwie Mrągowo (RDLP w Olsztynie). Od lat 80. aktywnie działał w NSZZ „Solidarność”. Polityką zajął się najpierw jako radny Mrągowa (lata 1990–94). Był członkiem Ruchu Odbudowy Polski, a następnie – w 2001 r. – przybrał partyjne barwy PiS. Wówczas pierwszy raz, bez powodzenia, kandydował do Sejmu. Do następnych wyborów doczekał, pracując w sejmiku warmińsko-mazurskim. Posłem został w 2005 roku. Cztery lata później kandydował w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zabrakło go na listach wyborczych w wyborach 2011 roku. Przed rokiem ubiegał się o fotel radnego województwa, by w tegorocznych wyborach znów powrócić na Wiejską. Należy do PZŁ, był czterokrotnym Mistrzem Polski Leśników w brydżu sportowym.

Jan Szyszko jest najstarszym reprezentantem wybranej czwórki – ma 71 lat. Pochodzi z Warszawy (Stara Miłosna). Podobnie jak dwaj koledzy jest absolwentem warszawskiego WL. Przez wiele lat był naukowcem i nauczycielem akademickim (m.in. SGGW – kierował też katedrą, WSKSiM w Toruniu), od 2001 r. ma tytuł profesora. Jego naukową pasją są m.in. entomologia oraz ekologia. Współpracował z PAN, był członkiem rady naukowej IBL. Otworzył prywatną stację naukowo-badawczą w Tucznie, gdzie studenci prowadzą badania m.in. nad pochłanianiem CO2 przez lasy. Założył Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski i pełni funkcję jego prezesa.

Trzykrotnie powoływany do kierowania resortem środowiska – w latach 1997–99 (wówczas minister ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa; przynależał do Porozumienia Centrum) oraz 2005–2007 (w listopadzie 2007 r. odwołany i ponownie powołany na ministra środowiska; wówczas z ramienia PiS, do którego wstąpił w 2001 r.). Był sędzią Trybunału Stanu (2001–2005). W Sejmie będzie zasiadał czwartą kadencję. Przez dwie kadencje pracował w sejmowej komisji środowiska (wiceprzewodniczący). 9 listopada premier Beata Szydło ogłosiła, że ponownie pokieruje resortem środowiska.

Duża niespodzianka to pożegnanie z ławami sejmowymi Stanisława Żelichowskiego, który w parlamencie zasiadał od 1985 roku. Niezłym wynikiem wyborczym może się poszczycić leśniczy Piotr Słoka, który startując aż z 15. pozycji na liście, uzyskał ponad 4,5 tys. głosów. To nie wystarczyło, by otrzymać poselski mandat. I to pomimo że w Parlamencie znalazło się co najmniej 10 posłów, którzy uzyskali mniej głosów. Jak choćby Zbigniew Gryglas, który zebrał ich tylko 1011 (to najniższy wynik wyborczy zakończony zdobyciem mandatu). 


UZ