Międzynarodowy Dzień Lasów - Lasy i zrównoważone miasta

24 kwietnia 2018 12:50 2018 Wersja do druku

Tegoroczne obchody Międzynarodowego Dnia Lasów miały swą inaugurację 20 marca w Warszawie podczas konferencji zorganizowanej przez Lasy Państwowe z udziałem przedstawiciela Ministerstwa Środowiska, Lasów Miejskich Warszawa oraz Kampinoskiego Parku Narodowego. Wybór takich partnerów był nieprzypadkowy – tegoroczne obchody MDL zostały bowiem poświęcone znaczeniu lasów i zieleni w miastach oraz wokół nich, a tak się składa, że Warszawa jest nie tylko otoczona przez lasy znajdujące się pod różnymi zarządami, ale tego typu lasy znajdują się także w samym mieście.



O takim współfunkcjonowaniu opowiadali, z perspektywy swoich doświadczeń, zaproszeni prelegenci. Przedstawiciel Ministerstwa Środowiska Sławomir Mazurek (pierwszy z lewej) podkreślał, że las jest dobrem wspólnym, które „karmi nas muzyką i zapachami”, oraz nader ważnym narzędziem do walki z globalnym ociepleniem (poprzez pochłanianie CO2). Dyrektor generalny LP Andrzej Konieczny (drugi z lewej) przypomniał natomiast, że każdy z Polaków jest „właścicielem” 0,24 ha lasu, co uprawnia nas do korzystania z jego dobrodziejstw (zgodnie z prawem i zdrowym rozsądkiem). Podkreślił także, że mimo dużej penetracji ludzkiej „lasy są tak naprawdę jeszcze nieodkryte”.


Fot. B. Szpojda

Do odwiedzin lasu zachęcał natomiast nadleśniczy Nadleśnictwa Chojnów Sławomir Mydłowski (trzeci z prawej), podkreślając turystyczne i sportowe walory administrowanych przez siebie terenów. To bowiem w Chojnowie cyklicznie, cztery razy w roku, są organizowane, cieszące się olbrzymim zainteresowaniem, imprezy biegowe. Do odwiedzin podwarszawskich lasów zachęcał także Marek Roman, dyrektor RDLP w Warszawie (trzeci z lewej).

O problemach związanych z przenikaniem zwierząt z lasu do miasta, a infrastruktury mieszkaniowej z miasta do lasu, opowiadała Andżelika Gackowska z Lasów Miejskich w Warszawie oraz Mirosław Markowski – dyrektor KPN (drugi z prawej). Oboje podkreślali, że kwestie wzajemnego przenikania tych dwóch światów z biegiem lat ciągle się nasilają i z pewnością będzie tak nadal – nie ma bowiem innej możliwości w dobie nieustającego rozwoju aglomeracji miejskich wkraczających na tereny do tej pory uważane za „dzikie”.

BSZ