Ochrona przyrody - Transgraniczna współpraca

14 kwietnia 2020 14:37 2020 Wersja do druku

Ochrona rzek staje się kluczowym wyzwaniem w kontekście zachowania zasobów przyrodniczych w obliczu zmian klimatu. Doskonale zdają sobie z tego sprawę polscy i białoruscy przyrodnicy i decydenci. Wyrazem tego jest zacieśnianie współpracy na linii Warszawa–Białoruś, którą 7 lutego przypieczętowało sygnowane w Białowieży porozumienie ws. stanu wód transgranicznych.

Podpisali je wiceminister gospodarki wodnej i żeglugi śródlądowej Anna Moskwa i zastępca ministra zasobów naturalnych i ochrony środowiska Republiki Białoruś Andrei Khmel. Prace nad sprecyzowaniem wspólnej idei trwały od 2000 roku. Dzięki niemu będzie możliwa ochrona m.in. Bugu oraz jego zlewni. – Stawiamy jako cel i ambicję zwiększenie ilości wody po obu stronach oraz poprawienie jej jakości – podsumowała Anna Moskwa. To drugie zadanie, niemożliwe do przeprowadzenia bez współpracy ze stroną białoruską, będzie najtrudniejsze do zrealizowania. Osiągnięcie porozumienia wymagało bowiem zbudowania konsensusu między prawodawstwem krajowym, unijnym i białoruskim. Dzięki niemu jednak Białorusi łatwiej będzie ubiegać się o środki na budowę oczyszczalni ścieków z funduszy Unii Europejskiej.

Rzeka Łutownia wpływająca do Białowieskiego Parku Narodowego
Fot. Jakub Słowik

Jedną z transgranicznych rzek, nad którą pochylą się eksperci, jest Narewka, uregulowana niegdyś na potrzeby spławu drewna, dzisiaj najważniejsza rzeka Puszczy Białowieskiej. O niej i innych puszczańskich ciekach debatowali 5 i 6 grudnia przyrodnicy z Lasów Państwowych, Białowieskiego Parku Narodowego i Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, a gospodarzami byli Białorusini z Parku Narodowego „Puszcza Białowieska”. Jego dyrektor ma wobec inicjatywy wielkie nadzieje. – Projekt renaturalizacji Narewki ma ważny aspekt transgraniczny. Chcemy, by uznano go za pokazowy, interesujący nie tylko dla naukowców, ale też turystów – powiedział w czasie spotkania. Jego rodacy już rozpoczęli działania – w tym roku wolontariusze wybudowali tamy na rzece Sałamiance, wprowadzając ją na powrót w dawne koryto. Udało się też przywrócić dopływ wody do bagien Dzikiego Nikoru. Polacy też nie pozostają w tyle, bowiem w latach 2013–14 dzięki projektowi ochrony orlika krzykliwego Narewka wróciła w meandry na odcinku 2,3 km wzdłuż Białowieży. LP chcą kontynuować dzieło na 12 km rzeki w nadleśnictwach Białowieża i Browsk.

Wspólne działania Polaków i Białorusinów ukierunkowują się jednak nie tylko na ochronę wód, bowiem w Białowieży eksperci z obu krajów spotkali się (6 i 7 lutego) także w ramach grupy roboczej ds. rozwoju turystyki transgranicznej. Mówiono o koordynacji wspólnych działań w transgranicznym obiekcie światowego dziedzictwa UNESCO. Palącą kwestią omawianą na spotkaniu jest potrzeba przywrócenia możliwości migracji żubrów przez granicę celem polepszenia ochrony gatunku.

SLV.