Ochrona przyrody - Idea subwencji ekologicznej

14 kwietnia 2020 15:25 2020 Wersja do druku

2 marca w Senacie rozmawiano nt. finansowania samorządów. Wśród wielu poruszanych kwestii przytoczono pomysł wprowadzenia subwencji ekologicznej. Idea nie jest nowa i Związek Gmin Wiejskich RP postuluje o jej wprowadzenie od kilku lat. W jej założeniu samorządy miałyby otrzymywać rekompensatę w zamian za obszary ochrony przyrody ustanowione na ich terenie.

Lokalni politycy przekonują przy tym, że obecnie sąsiedztwo parku narodowego, krajobrazo-wego albo obszaru Natura 2000 zniechęca inwestorów, wprowadza liczne ograniczenia i spowalnia rozwój regionu, czego konsekwencje ponoszą mieszkańcy. Tymczasem korzyści z istnienia form ochrony przyrody dotyczą ogółu obywateli kraju. Zdaniem samorządowców stan ten zaprzecza realizowanej przez państwo polityce zrównoważonego rozwoju i zniechęca obywateli do ustanawiania nowych obszarów chronionych. –Przedsiębiorcy, słysząc o Naturze 2000, która niekiedy może obejmować cały obszar gminy, zwyczajnie nie chcą dalej rozmawiać, tracą zainteresowanie inwestycją. Zwyczajnie nie chcą ponosić kosztów dodatkowych ekspertyz i męczyć się z procedurami, tracąc czas. Te same środki mogliby zainwestować w mniej problematycznym miejscu – wyjaśnia Jacek Brygman, wójt gminy Cekcyn w woj. kujawsko-pomorskim i wiceprzewodniczący ZGW RP.

Jako że nie są to nowe postulaty, Małgorzata Golińska wyraziła swoją opinię na ich temat już w 2018 roku. – Możliwość podjęcia prac legislacyjnych generalnie istnieje, ale na dziś nie znajduję uzasadnionych podstaw, by to uczynić – przekonywała wówczas sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu (ówczesnym Ministerstwie Środowiska). Jej zdaniem gminy mogą się ubiegać o środki z sektorowych programów pomocowych, funduszy spójności czy dedykowanych rozwojowi i ochronie środowiska, wśród których warto wskazać przynajmniej narzędzia programów Life+, POIiŚ, RPO czy realizowanych przez WFOŚiGW. Jednak samorządowców to nie kontentuje. – Niektórzy przekonują nas do rozwoju w oparciu o turystykę, ale nie wszędzie może być to filar utrzymania społeczności przez cały rok, w wielu gminach sezon turystyczny trwa 2–3 miesiące w roku. A nawet teraz w nowo powstałym Funduszu Dróg Samorządowych gminy objęte obszarami chronionymi są oceniane tak samo jak pozostałe – wyjaśnia sytuację samorządów Brygman.

SLV.