Nauka - Sadzenie drzew to nie wszystko?

13 sierpnia 2020 09:57 2020 Wersja do druku

Na łamach prestiżowego czasopisma naukowego „Science” ukazał się artykuł „Sadzenie drzew nie jest prostym rozwiązaniem”. Autorzy odnoszą się w nim do ostatnich modnych działań rządów, organizacji rządowych, ale też społeczności na rzecz zwiększania pokrywy leśnej czy wprowadzania drzew do miast.

Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Kalifornii i Uniwersytetu São Paulo inicjatywy ukierunkowane na zwiększanie liczebności dendroflory, o ile są przemyślane, stanowią istotny wkład w globalny wysiłek na rzecz poprawy środowiska i warunków życia. Ambitne i dobrze przemyślane sadzenie drzew zwiększa różno-rodność biologiczną, polepsza jakość wód i życia w miastach.

Jednak takie działania, jeśli nie wpisują się w szerszy kontekst i zostają pozbawione planu, są w stanie doprowadzić do niepożądanych skutków. Sadzenie drzew nie może być też substytutem redukcji emisji gazów cieplarnianych. Nie należy go więc uznawać za złoty środek na współczesne problemy. Skupienie uwagi na sadzeniu drzew przysłania działania bardziej istotne dla rozwikłania problemów środowiska, takich jak ograniczanie wylesiania.

Fot. www.stock.adobe.com

Naukowcy podają różne przykłady wielkich zalesień, które skończyły się niepowodzeniem albo doprowadziły do szkód. Wprowadzanie roślinności leśnej na tereny naturalnie otwarte i sawanny zubaża lokalne ekosystemy. Rządowe działania spalały zaś na panewce zazwyczaj z powodu braku opieki nad zasiedlonym terenem. Dobrym przykładem jest tu program zalesień w Chinach, który przyniósł wiele niepożądanych skutków. Tworzenie pokrywy leśnej w oparciu o jeden albo kilka obcych gatunków zmniejszyło bioróżnorodność, a w środkowej części kraju zmalał nawet spływ wody w rzekach. Obsadzanie pól poskutkowało redukcją plonów o 24%, a rolnicy zaczęli szukać nowej ziemi pod uprawy kosztem lasów naturalnych, których powierzchnia spadła o 7%. To dowodzi, że tego rodzaju inicjatywy muszą być skrojone wedle lokalnych potrzeb i uwzględniać potencjalne skutki uboczne, tak by odpowiadać na złożone problemy środowiska.

Ostatnim przykładem pochopnego działania była, zdaniem badaczy, reakcja na pożary w Amazonii w 2019 roku. Państwa grupy G7 zaoferowały fundusze na zalesienia utraconej powierzchni, chociaż bardziej wskazane byłyby kroki na rzecz wzmacniania prawa – ochrona rdzennej ludności i kompensacje dla właścicieli ziemskich, zachęcające ich do utrzymania pokrywy leśnej. Niestety, nawet najbardziej przemyślane zalesianie nie zrekompensuje strat z powodu deforestacji w lasach tropikalnych.

Red.